List Otwarty ws. Księżego Młyna – 05.06.2003

Łódź, dnia 3 czerwca 2005 r.

Szanowny Panie Prezydencie!

Wychodząc naprzeciw społecznej potrzebie zachowania dziedzictwa i tożsamości Łodzi, Towarzystwo Opieki nad Zabytkami – Oddział w Łodzi i Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Łodzi zorganizowali spotkanie, na które zaprosili przedstawicieli środowisk zaangażowanych w ochronę zabytków, przedstawicieli Urzędu Miasta Łodzi, inwestorów i architektów oraz popularyzatorów walorów naszego miasta: Doradcę Wojewody ds. Rewitalizacji Księżego Młyna, Regionalny Ośrodek Badań i Dokumentacji Zabytków, Fundację na Rzecz Ratowania Kaplicy Karola Scheiblera, Fundację Księżego Młyna, Instytut Architektury i Urbanistyki Politechniki Łódzkiej, „UNIONTEX S.A. w upadłości”, Łódzkie Stowarzyszenie Zarządców Nieruchomości, „VALOR” Instytut Nieruchomości, BER & architekt, Goltz Associates, Regionalną Organizację Turystyczną Województwa Łódzkiego, Centrum Fotografii Krajoznawczej PTTK w Łodzi, Towarzystwo Przyjaciół Łodzi, Fundację Ulicy Piotrkowskiej, Grupę Fabricum s. c. oraz liczne grono miłośników naszego miasta.

Z niepokojem patrzymy na przyszłość pofabrycznego kompleksu Karola Wilhelma Scheiblera. Położony w centralnej części miasta dawny zespół fabryczny Scheiblera i Grohmana stanowi jego szczególnie cenny, a jednocześnie coraz bardziej zdegradowany fragment, który bezwzględnie wymaga kompleksowego programu rewitalizacji i odpowiedzialnej polityki przestrzennej. Niezbędne w tym kontekście wydaje się uchwalenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla szeroko pojętego kompleksu poscheiblerowskiego.

Obecnie zabudowania zespołu w przeważającej części są użytkowane przez przedsiębiorstwa „UNIONTEX S.A. w upadłości” oraz „WESTER S.A.”. Skutkiem zaszłości administracyjno – prawnych z lat 70. XX wieku powstałych w trakcie wpisywania zespołu do rejestru zabytków, ochrona prawna unikalnego zespołu fabrycznego dawnych Zjednoczonych Zakładów Scheiblera i Grohmana, nie stanowi skutecznego narzędzia zachowania dla przyszłych pokoleń tego unikatowego zabytku architektury i techniki. Pragniemy zwrócić uwagę, że wszystkie działania podejmowane ostatnio na tym obszarze mają charakter doraźny, są wykonywane chaotycznie, podyktowane są bieżącymi potrzebami (spłata wierzytelności). Brakuje całościowego programu rewitalizacji oraz strategii zagospodarowania w przyszłości całego kompleksu. Wkrótce Wojewódzki Konserwator Zabytków stanie przed koniecznością uzgodnień dotyczących podziałów własnościowych, choćby na terenie dawnego zespołu tzw. wykończalni. Brak miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, czy spójnej koncepcji zagospodarowania, które regulowałyby m.in. te kwestie, znacznie utrudnia podejmowanie odpowiedzialnych decyzji. Miasto, które swoją politykę przestrzenną prowadzi bez oparcia o miejscowy plan zagospodarowania, pogrąża się w architektonicznym i funkcjonalnym chaosie.

Księży Młyn (w potocznym, szeroko rozumianym kontekście, obejmujący wschodnią część dawnych posiadeł wodno-fabrycznych doliny Jasienia) doczekał się już opracowania pod nazwą „Studium Rewitalizacji Księżego Młyna – Delimitacja wschodniej części posiadeł wodno-fabrycznych”. Opracowanie to jest cennym materiałem przedstawiającym historię, stan aktualny i złożoność problemów występujących na tym obszarze. Może ono stanowić punkt wyjścia do dalszych działań. Delimitacja wskazuje na trzy obszary o wybitnych wartościach kulturowych i największym stopniu autentyzmu. Są to: (1.) tzw. zespół „Centrali” przy Placu Zwycięstwa, (2.) osiedle domów robotniczych wraz z przędzalnią i rezydencją Edwarda Herbsta oraz (3.) tzw. zespół wykończalni pomiędzy ulicami Tymienieckiego i Milionową. Niestety, na razie brakuje długofalowej polityki dla omawianych obszarów. W tym kontekście pojawiający się pomysł wpisania Księżego Młyna na listę światowego dziedzictwa UNESCO staje się coraz bardziej nierealny. Na liście znaleźć się przecież mogą jedynie obiekty odpowiednio zagospodarowane, których przyszłość w żaden sposób nie jest zagrożona.

Mimo postępującej degradacji, w kompleksie pofabrycznym Karola Scheiblera miały miejsce w ostatnim czasie wydarzenia, które pokazały, czym Księży Młyn mógłby być z punktu widzenia kształtowania pozytywnego wizerunku naszego miasta i jakie funkcje mógłby pełnić w przyszłości w przypadku prawidłowego zagospodarowania. Mowa tu o: Pikniku Świętojańskim, zorganizowanym w czerwcu 2002 r., w którym wzięły udział tłumy łodzian zachęconych między innymi możliwością przejażdżki fabryczną koleją „scheiblerowską”, Międzynarodowym Biennale Sztuki, zorganizowanym w ubiegłym roku w zabytkowych halach zespołu wykończalni, czy przedstawieniu teatralnym, wystawionym w secesyjnej hali turbogeneratorów zakładowej elektrowni. Za sukces uznać też należy przykłady (niestety nieliczne) adaptacji historycznych budynków do nowych funkcji (np. remiza strażacka, czy budynek tzw. „szwajcarki”).

Unikalny ciąg zabudowy poprzemysłowej tzw. posiadeł wodno-fabrycznych, ciągnący się wzdłuż doliny Jasienia praktycznie od al. Włókniarzy (przebudowany ostatnio zespół fabryki Allarta i Rousseau) poprzez kompleks Ludwika Geyera, a na zabudowie poscheiblerowskiej z folwarkiem przy al. Rydza-Śmigłego skończywszy, stanowi ogromny, niewykorzystany potencjał Łodzi przemysłowej. Nie ma w Polsce lepszego miasta niż Łódź – ze swoją bogatą historią – które mogłoby popularyzować zabytki techniki i prezentować przemysłową przeszłość. Działania takie jak: udostępnienie niektórych zabytków poprzemysłowych (chociażby takich jak piękna secesyjna elektrownia) dla turystów, wskrzeszenie kolei na Księżym Młynie jako turystycznego szlaku „śladami Łodzi przemysłowej”, adaptacja pozostałych obiektów do różnorakich, niekoniecznie związanych z przemysłem funkcji (np. usługi, hotelarstwo), stanowiłyby szansę na ożywienie i uzdrowienie tej części obszaru miasta.

Niedawno, 7 kwietnia br., byliśmy świadkami spontanicznego spotkania u wrót przędzalni przy ul. Kilińskiego, upamiętniającego wizytę papieża Jana Pawła II u łódzkich prządek w 1987 roku. Owo bogate dziedzictwo niematerialne Księżego Młyna jest przez nasze miasto tracone bezpowrotnie, można rzec bezmyślnie w chwili, gdy np. w Gdańsku 17.04. br. zorganizowano konferencję pt. „Dziedzictwo niematerialne miast historycznych”.

Ustawa o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, która weszła w życie w 2003 r. wprowadza nową formę ochrony zabytków, jaką jest park kulturowy. Uważamy, że utworzenie parku kulturowego (należące do kompetencji Rady Miasta) powinno być bardzo poważnie rozważone. Podobnie zresztą, jak możliwość uznania (w dalszej perspektywie) całego zespołu scheiblerowskiego za pomnik historii.

W związku z powyższym wnosimy o pilne rozpoczęcie konkretnych działań, w wyniku których będzie opracowany miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla obszaru szeroko pojętego kompleksu scheiblerowskiego. Jednocześnie deklarujemy z naszej strony zainteresowanie współuczestniczeniem i pomocą w tychże działaniach.

Opracowanie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego wpłynęłoby na zainteresowanie inwestorów Łodzią, której potencjał jest niedostatecznie wykorzystany. Plan miejscowy byłby czynnikiem zmniejszającym ryzyko inwestorów i przyczyniłby się do napływu kapitału niezbędnego do rewitalizacji tego cennego terenu.

Nasze grono jest wyrazicielem ogromnej, społecznej potrzeby i woli wspólnego uczestnictwa w dziele ochrony i utrwalania, a w istocie przekazania przyszłym pokoleniom spuścizny twórców przemysłowej Łodzi. Znajduje to potwierdzenie w ogromnej liczbie łodzian uczestniczących np. we wspomnianym wcześniej Pikniku Świętojańskim. Brak profesjonalnej opieki nad postindustrialnym dziedzictwem Łodzi podważa sens wspólnej działalności wielu ludzi dobrej woli i uniemożliwia kształtowanie pozytywnego wizerunku naszego miasta.


Zobacz Towarzystwo Opieki nad Zabytkami w Łodzi na Facebooku