List w sprawie Zajezdni Dąbrowskiego (13.03.2011)

Z uwagi na otwartą formę Pańskiego listu do p. Prezydent Hanny Zdanowskiej, opublikowanego na stronie internetowej „Dziennika Łódzkiego“ w dniu 4 marca 2011, pragniemy zabrać głos w dyskusji, w celu wyjaśnienia zawartych w tekście nieścisłości.

Przede wszystkim, stając się właścicielem obiektu zabytkowego, zyskał Pan podwójnie – nie tylko nabył Pan teren pod inwestycję, ale i miejsce bogate w historię, o stwierdzonej przez specjalistów wartości, poświadczonej wpisem do Wojewódzkiego Rejestru Zabytków. Nie od dziś wiadomo, że łączenie biznesu z elementami lokalnego dziedzictwa to znakomita forma promocji i reklamy, a możliwość powołania się na stare dzieje obiektu dodatkowo podnosi prestiż firmy. Nie oznacza to wcale, że obiekt powinien pełnić funkcję w jakikolwiek sposób zbliżoną do pierwotnej, czy wręcz być muzeum komunikacji tramwajowej. Takie muzeum już w Łodzi istnieje, na ul. Wierzbowej 51 – serdecznie zapraszamy do odwiedzin, by zobaczyć, jak bogatej i ciekawej historii częścią jest obiekt zakupionej przez Pana zajezdni.

Na zarzut, że ochrona i opieka nad zabytkami to „dywersja i sabotaż postępu dla rozwoju miasta“ można odpowiedzieć tylko w jeden sposób – pokazując znakomite realizacje, które łączą nowoczesny biznes z historią bez uszczerbku dla oryginalnej tkanki lub z niewielkim jej naruszeniem, takie jak: Miejskie Towarzystwo Kredytowe na ul. Pomorskiej, Pałac Stefanusa na ul. Jaracza, piękne biurowce Zenit na Sienkiewicza i Synergia na Wólczańskiej w dawnych fabrykach, czy – najbardziej spektakularna – Manufaktura, czyli dawne imperium fabryczne Izraela Poznańskiego. To tylko kilka przykładów z wielu, które całkowicie obalają przytoczony przez Pana argument, że między innymi „za sprawą wielu ongiś fabryk“ miasto „jest szare, bure i bezpłciowe“. Wręcz przeciwnie – to własnie tworzy jego charakter.

Czytając wypowiedź o mieście, że „generalnie jest bezstylowe“, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że mowa jest tu o jakiejś innej miejscowości. Od kwietnia 2011 nasze Towarzystwo co niedzielę organizować będzie bezpłatne spacery po mieście z przewodnikiem, na które serdecznie Pana zapraszamy – będzie Pan mógł się podczas nich przekonać o rozpiętości i pięknie stylów w Łodzi – od klasycyzmu, przez neostyle, eklektyzm, secesję, po modernizm, socrealizm i postmodernizm, czy choćby art-deco, którego to stylu reprezentantem jest kompleks zajezdni przy ul. Dąbrowskiego. Reprezentantem niezwykłym, bo będącym jednocześnie obiektem o przeznaczeniu technicznym.

Ma Pan rację zestawiając inwestowanie z „ryzykowaniem swoimi pieniędzmi“ – tym chechuje się niemal każda inwestycja, ale jesteśmy pewni, że wykorzystanie i adaptacja zabytkowych obiektów dawnej zajezdni – bez niezgodnego z prawem ich niszczenia – tylko zwiększy pewność inwestycji i przysporzy splendoru Pańskiej firmie.

Z poważaniem,

Tomasz Adamkiewicz

Wiceprezes


Zobacz Towarzystwo Opieki nad Zabytkami w Łodzi na Facebooku