Ratujmy łódzkie ZABYTKI – 13.11.2000

Zaniepokojeni nasileniem kolejnych zaniedbań i zezwoleń przy „dewastacji” łódzkiego dziedzictwa po przemysłowego, zwracamy się z apelem do wszystkich środowisk o włączenie się do grona osób pragnących zachować wartościowe zabytki Łodzi dla przyszłych pokoleń. Zdajemy sobie sprawę że zniknęły już bezpowrotnie niektóre zabytki – ale zróbmy coś dla ratowania pozostałych.
Wiele elementów składa się na tę tragiczną sytuację:

  • brak strategii ochrony łódzkich zabytków – odbywają się seminaria, posiedzenia komisji Rady Miejskiej, w publikacjach promocyjnych wszędzie nawiązuje się do zachowanych pamiątek „ziemi obiecanej”,  nadal jednak nie ma jasnej strategii co w tym mieście należy chronić w sposób bezdyskusyjny, a gdzie można pod nadzorem konserwatora dokonać przeobrażeń w architekturze. Wnioski dwudniowego Forum Rewitalizacji w maju br odczytywano przy pustej sali, debata o kulturze i zabytkach w Łodzi, raczej nie interesowała radnych, itd. Brak świadomości u decydentów o występujących w naszym mieście wartościach historycznych, urbanistycznych, o wartościowej architektury przemysłowej   powoduje łatwe godzenie się na wizytówkę Łodzi w postaci „deptaka i pubów”.
  • zezwolenia na adaptację cennych obiektów otrzymują projekty stworzone jedynie z myślą o interesach inwestora, bez poszanowania poszczególnych zabytków i ich otoczenia. „Zaniedbania” wojewódzkiego konserwatora zabytków przy pracach nad miejscowym planem dla Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej (które trwały ok. 3 lat) pozwoliły na „samowolę budowlaną” inwestorów na terenie wpisanym do Rejestru Zabytków. Jednocześnie powstały tam obiekty nie przystające w żaden sposób do otoczenia, co powinno wywołać dyskusję w środowisku łódzkich architektów nad etyką projektantów niszczących te najbardziej cenne fragmenty dawnej Łodzi.
  • nasze Towarzystwo mając swój udział w  rozpoczęciu dyskusji nad wpisaniem Księżego Młyna (obszar między ul. Przędzalnianą, Tymienieckiego, Targową i pl. Zwycięstwa) na listę światowego dziedzictwa, w głównej mierze zamierzało wykorzystać to hasło do stworzenia parasola ochronnego nad tym unikalnym obszarem i spowodować zdecydowane działania dla stworzenia programu jego rewitalizacji. Niestety, jedynym konkretnym pozytywnym działaniem było powołanie pełnomocnika Prezydenta do tej jednej sprawy, ale czy za tym idzie coś dalej? Czy ktoś powstrzymuje barbarzyńskie dewastacje w Strefie? Czy będzie zgoda na „kosmiczne” projekty za wspaniale rewitalizowaną remizą strażacką? Co dalej z remontami budynków mieszkalnych?
    Znów brak pomysłu na całościowe rozwiązanie, które byłyby do zaakceptowania przez mieszkańców Łodzi jak i mieszkańców tego regionu.
    Może wydzielenie Rezydencji Księży Młyn ze struktur Muzeum Sztuki i utworzenie miejskiej placówki wokół której skupiałyby się wszystkie te zagadnienia pozwoliłoby na szybsze rozwiązanie problemu. Może należałoby powołać tam stosowną fundację?
    W roku ubiegłym nagrodę Prezydenta Miasta uzyskał projekt dyplomowy studentów Wydziału Architektury PŁ dotyczący rewitalizacji części kompleksu Księży Młyn (na tym wydziale PŁ powstaje wiele ciekawych, studenckich prac projektowych). Organizowane były w Łodzi warsztaty studentów architektury OSSA 2000. Mamy Wydział  Architektury znany w Polsce z prac przy adaptacjach zabytkowych fragmentów miast czy rewitalizacji poszczególnych obiektów. Dlaczego tego potencjału nie wykorzystuje się do ochrony łódzkich zabytków ????

Czy musimy godzić się na beztroskie niszczenie zabytków Łodzi. Zabytków, które zdobią wszelkie foldery promocyjne Łodzi i regionu, a które nie mogą znaleźć sprzymierzeńców wśród decydentów. Piotrkowska to nie cała Łódź, a głównie ten fragment miasta znajduje poparcie przy rozdziale środków na ochronę zabytków. Brak rzeczowych opracowań mających na celu stworzenie czytelnego i jednoznacznego programu stworzenia stref objętych ochroną konserwatorską o różnym stopniu dbałości o zachowanie autentyczności zabytków, powoduje, że łatwo uzyskać pojedyncze decyzje budowlane, które za kilka lat mogą stanowić przeszkodę w rewitalizacji wartościowych kwartałów miasta.
Znamienny jest przykład Księżego Młyna, występującego w każdej relacji z pobytu gości w naszym mieście, stanowiącego „sztandarowe” hasło wartości historycznych Łodzi a jednocześnie wpisanego do rejestru zabytków w 1971 r. jedynie poprzez określenie obszaru tego terenu. Jak się okazuje jest to iluzoryczna ochrona. Przez 30 lat nie znaleziono środków na bardziej dokładne badania konserwatorskie i wpisanie do rejestru poszczególnych obiektów. Przez 30 lat nie opracowano rzetelnego programu rewitalizacji całego kompleksu. Zawsze brakuje na to pieniędzy. Nie ma pieniędzy chociażby na pomalowanie wejścia do rezydencji nagrodzonej kiedyś medalem Europa Nostra. Nie ma możliwości zatrzymania na Księżym Młynie Muzeum Książki Artystycznej, które mogłoby stanowić jeden z elementów rewitalizacji tego kompleksu. Itd., itd….
Obecnie różne instytucje nadużywają pojęcia własności terenu czy obiektu aby uzasadnić, że finansowanie działań dla ochrony tego terenu należy do kogoś innego. A WSZYSTKO TO JEST WIZYTÓWKĄ ŁODZI I WSZYSTKIM POWINNO ZALEŻEĆ NA OCHRONIE TEGO CENNE­GO I ZNANEGO W ŚWIECIE FRAGMENTU MIASTA, STANOWIĄCEGO DZIEDZICTWO DAW­NEJ ŚWIET­NO­ŚCI PRZEMYSŁOWEJ ŁODZI.

Chcemy zaproponować zorganizowanie w styczniu lub lutym spotkania przedstawicieli wszelkich środowisk zajmujących się ochroną zabytków w Polsce. Proponujemy zaprosić przedstawicieli:

  • Generalnego Konserwatora Zabytków wraz z osobą zajmującą się obiektami wpisanymi do Rejestru Zabytków;
  • Stowarzyszenia Konserwatorów Zabytków;
  • Stowarzyszenia Architektów Polskich;
  • Stowarzyszenia Historyków Sztuki;
  • Ośrodka Ochrony Zabytkowego Krajobrazu;
  • Polskiego Komitetu Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego TICCIH;
  • środowisk naukowych zajmujących się historią miast, historią architektury, historią zabytków przemysłowych;
  • oraz wszystkich łódzkich środowisk zainteresowanych ochroną łódzkich zabytków aby pokazać zagrożenia występujące w Łodzi a zarazem wymusić szybkie działania na władzach regionu, dopóki jest jeszcze co chronić i ratować.

Licząc na Państwa zainteresowanie i włączenie się do kręgu osób, którym los łódzkich zabytków nie jest obojętny, zapraszam do wspólnych działań. Na spotkaniu w dniu 22.11.00 r. spodziewamy się wyłonić grupę osób, która wypracowałaby kierunki działań aby zmienić te opisane powyżej sytuacje. Czy zakończy się to powodzeniem ? Zależy to od wszystkich, którzy chcieliby coś od siebie dać, aby ratować wartości historyczne w naszym mieście.

Wiesław Kaczmarek
Prezes Oddziału TOnZ w Łodzi


Zobacz Towarzystwo Opieki nad Zabytkami w Łodzi na Facebooku